Cztery lata za nami... Udane?
Tak. To był niewątpliwie dobry czas dla Czyżyn. Cieszę się, że tę kadencję udało się w pełni wykorzystać.
Co się zmieniło?
Cele, które wyznaczyliśmy cztery lata temu były konsekwentnie realizowane przez całą kadencję. Rada z roku na rok zwiększała środki na bezpieczeństwo. Położyliśmy nacisk na wsparcie placówek prowadzących pracę z młodzieżą, szkół oraz organizacji pozarządowych. System pomocy społecznej został dostosowany do potrzeb mieszkańców. Otwarliśmy się również na kontakt z mieszkańcami, a także przygotowaliśmy szereg ofert skierowanych bezpośrednio do nich.
Wsparcie placówek prowadzących pracę z młodzieżą? W Czyżynach jest tylko jeden miejski „Klub 303”...
Właśnie. Dzięki naszym intensywnym staraniom w 2003 r „Klub 303” został przejęty w zarząd przez Miasto. Umożliwiło to jego przetrwanie i dynamiczny rozwój. Wcześniej Czyżyny były kulturalną pustynią...
A co oznacza to otwarcie na kontakt z mieszkańcami?
Miedzy innymi uznaliśmy, że dyżury członków Zarządu nie wystarczają. Postanowiliśmy wyjść naprzeciw potrzebom mieszkańców i dostosowywać terminy spotkań do ich możliwości. Mam nadzieje, że w następnej kadencji uda się ten zwyczaj kontynuować.
A poza tymi spotkaniami cos się działo?
Pomyśleliśmy o wszystkich. Spośród propozycji Rady Dzielnicy każdy mógł znaleźć coś dla siebie. Zaproponowaliśmy bezpłatne kursy pierwszej pomocy, szkolenia z samoobrony dla pań, zajęcia sportowe dla dzieci podczas ferii i wakacji, szczepienia przeciwko grypie i badania profilaktyczne. Całe rodziny mogły aktywnie uczestniczyć w festynach „Dzielnica Czyżyny Dzieciom”.
Czy przeznaczanie coraz większych kwot na poprawę bezpieczeństwa naprawdę przyniosło efekty?
Zwiększenie środków to tylko jeden z wielu sposobów poprawy bezpieczeństwa. Nie jest sztuką wydać pieniądze, trzeba jeszcze wiedzieć jak to zrobić efektywnie. Poza wzrostem nakładów wprowadziliśmy nowe działania, niestandardowe programy, a także inny, mniej formalny system współpracy z policją i Strażą Miejską. Wspieraliśmy programy profilaktyczne w szkołach. Mieszkankom dzielnicy zaproponowaliśmy zajęcia, podczas których poznawały podstawy samoobrony. Wyposażyliśmy służby w nowy sprzęt.
Przyniosło to efekty. Czyżyny, to obecnie najbezpieczniejsza Dzielnica w Nowej Hucie. To dobry wynik.
W trakcie kadencji dużo się mówiło o znalezieniu nowej funkcji dla hangaru na os. 2. Pułku Lotniczego. Nic z tego nie będzie?
Wręcz przeciwnie. W tej sprawie udało się zrobić bardzo wiele. Na nasz wniosek powstał prezydencki zespół, który opracował koncepcję zagospodarowania obiektów. Zaproponował on zaadaptowanie hangaru na halę do piłki nożnej i Dzienny Ośrodek Socjoterapii „U Siemachy”. Mamy już przygotowany projekt adaptacji. W tej chwili szukamy inwestora. Koncepcja jest bowiem naprawdę dobra i ma na celu stworzenie ciekawej oferty dla młodzieży z okolicznych osiedli.
Tak jak zapowiadaliście, udało się Radzie doprowadzić do budowy ekranów akustycznych przy ul. Stella-Sawickiego. To też zapewne powód do satysfakcji.
Owszem, na nasz wniosek powstały ekrany, ale urząd miasta przerwał tę inwestycję po wybudowaniu ekranów na pierwszym z planowanych odcinków. W stenogramach z corocznych spotkań z władzami miasta mamy udokumentowane ich obietnice, że wkrótce budowa ta będzie kontynuowana. To były czcze obietnice. Dlatego potrzeba nam silnej reprezentacji w Radzie Miasta, która nawet wbrew przyszłemu prezydentowi, będzie w stanie zagwarantować środki na budowę ekranów. Jej kontynuacja jest konieczna.
Zazwyczaj wszyscy radni dzielnicowi zaczynają od chwalenia się ilością wyremontowanych chodników. Pan nie wspomniał o tym do tej pory ani słowem. Czyżby nie było o czym?
Oczywiście że jest o czym. Ciężko byłoby znaleźć wcześniejszy okres, w którym remontów chodników było tak wiele. Wystarczy spojrzeć... Tu akurat efekty widać od razu.
Są jednak miejsca, o których mieszkańcy mówią – „tu niewiele się zmieniło”...
Są miejsca, w których nie wystarczy prosty remont chodnika. Tam, potrzebna jest gruntowna przebudowa ulic, co często łączy się m.in. z budową odwodnienia i oświetlenia drogi. Zmiany w takim zakresie wymagają przygotowania skomplikowanej dokumentacji. Tak jest na przykład w przypadku ulic: Tabacznej, Dolnomłyńskiej, Poleskiej, Dolnej, Strumyk, Narciarskiej i Wysockiej, czy też z innego rejonu ulic: Osiedle, Siwka Podleskiej, a także ul. Kamionka. Na zalecenie Rady Dzielnicy przygotowywane są niezbędne dokumenty, dzięki czemu będziemy w pełni gotowi do rozpoczęcia prac. Liczę, że przyszła Rada Miasta sfinansuje te remonty.
A inne inwestycje, które zrealizowaliście?
Jest ich sporo. Choćby przebudowa ul. Śliwkowej, remonty dróg i zatok parkingowych w os. 2 Pułku Lotniczego i Dywizjonu 303, a także np. remont ul. Gałczyńskiego – boczna. Zniszczone i niebezpieczne schody przy węźle ul. Stella – Sawickiego zostały odnowione.
Jak Pan widzi przyszłość Nowej Huty?
W jedności siła... Związek wszystkich nowohuckich dzielnic, w czasie gdy inni wokół się kłócą, już sam w sobie jest sukcesem. Porozumienie Dzielnic Nowohuckich pozwoliło nam zjednoczyć się wokół problemów przerastających możliwości poszczególnych dzielnic. Razem zrobiliśmy wiele dla mieszkańców.
I co dalej?
Nowa Huta ma ogromny potencjał. Należy wykorzystać to, co zostało już zrobione, tak aby ta część Krakowa nadal rozwijała się dynamicznie.
Dziękuje za rozmowę.